Był wtedy wieczór, szłam pod prysznic weszłam do wanny i umyłam się gorącą wodą, nie odczuwałam tego, aż tak bardzo. Kiedy się wysuszyłam i wyszłam z łazienki zemdlałam. Powodem była ciepła woda. Wtedy ukazał mi się Dani Alves. Pomyślałam "Czy ja jestem w niebie ?" Po jakiś 10 sekundach obudziłam się, a jego już nie było. Poszłam do kuchni, żeby zjeść czekoladę podobno poprawia krążenie krwi. Wyjrzałam za okno, wtedy po raz kolejny ujrzałam Daniela. Nie wiem co się ze mną działo. Poszłam do łóżka spać, jednak nie mogłam zaspać...
Następnego dnia rano wstałam z łóżka, ubrałam się, umyłam zęby, gdy schodziłam po schodach na dół potknęłam się i wpadłam na ścianę. Na szczęście nic mi się nie stało, na drugi dzień tylko miałam siniaka, ale powróćmy do tamtego momentu. Gdy wstałam spojrzałam na ścianę i zauważyłam, że zrobiłam dziurę w ścianie z której wystawało zdjęcie Alvesa na którym było napisane "Esta é a minha casa" w przetłumaczeniu na polski to "To mój dom". Przeraziłam się i w końcu zaczęłam się domyślać o co chodziło z tym pojawianiem się Daniego dwa razy przy łazience i przy oknie.
Wieczorem spróbowałam zemdleć i udało mi się. Wtedy po raz kolejny on mi się ukazał.
Powiedział do mnie, że był to kiedyś jego dom, gdy był małym chłopcem.
Opowiedział mi, że kiedy był mały był aktorem. W podłodze były ukryte rekwizyty do filmu w którym grał. Kiedy chciałam się go zapytać dlaczego wybrał piłkę nożną, a nie aktorstwo on rozmył się jak mgła. Zupełnie nie wiem jak to się stało.
Poszłam spać wtedy zaspałam bez problemu.
Po tym przeżyciu już nigdy go nie spotkałam w moim domu.
***
No i mamy za sobą drugi post bloga :)


Nie ma to, jak chcieć zemdleć Haha :D Co raz lepiej Ci idzie :) Pzdr.
OdpowiedzUsuńDzięki :D
Usuńnaprawde ci sie to wydarzyło?
OdpowiedzUsuńNie :)
Usuńfajne :D
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMuszę chyba zacząć 'na siłę' mdleć, haha :D
OdpowiedzUsuńFajny. ^^
Daniel aktorem, hmm? :)
Czekam na nexta i zapraszam do siebie: http://duichfuerimmer.blogspot.com
Heh dzięki :) I na pewno zajrzę :)
UsuńFajny , ale masz trochę błędów.
OdpowiedzUsuńNie wiem czy to jest twój pierwszy blog , jak tak to dobrze sobie radzisz.
PS: Ten komentarz nie miał na celu Cię obrazić :*